Szkody górnicze a wyczerpanie postępowania ugodowego

Szkody górnicze a wyczerpanie postępowania ugodowego

“Pani Anastazja wiodła spokojne życie w swoim świeżo wyremontowanym domu. Remont kosztował ją bardzo wiele wyrzeczeń materialnych, ale efekty były oszałamiające. Pewnego poniedziałkowego poranka Panią Anastazję  obudził przeraźliwy huk, a cały dom trząsł się w posadach. Po kilku minutach sytuacja uspokoiła się, a przerażona właścicielka dokonała oględzin swojego domu. W każdym pokoju pojawiły się spękania i uszkodzenia, tynki odpadały od ścian, rzeczy pospadały z półek. Pani Anastazja nie wiedziała co zrobić. Wtedy z ulicy usłyszała dobiegające z megafonu zamontowanego na przejeżdżającym samochodzie ogłoszenie tzw, biura prawnego. Męski i doniosły głos obiecywał szybkie i bezproblemowe rozwiązanie wszelkich problemów prawnych”.

Wstrząsy i tąpnięcia są codziennością dla mieszkańców Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Część z nich jest nieszkodliwa, ale te silniejsze mogą doprowadzić do często bardzo poważnych uszkodzeń w budynku.

“Po udaniu się pod wskazany adres młodszy referent w dziale dochodzenia odszkodowań z tytułu szkód górniczych spowodowanych ruchem zakładów górniczych uznał, że nie można na nic czekać i należy niezwłocznie wytoczyć powództwo i domagać się dużej kwoty tytułem odszkodowania. Pani Anastazja postanowiła udać się jeszcze do Kancelarii Adwokackiej, którą polecił jej brat, który również był poszkodowany na skutek ruchu zakładu górniczego znajdującego w pobliżu jego domu. Na miejscu adwokat udzielił Pani Anastazji profesjonalnej porady prawnej i pouczył ją o znaczeniu i wadze tzw postępowania ugodowego w przypadku dochodzenia odszkodowania z tytułu szkód górniczych“.

W wielu przypadkach spór z kopalnią w zakresie dochodzenia odszkodowania z tytułu szkód górniczych kończy się na sali sądowej. Aby jednak do tego doszło, konieczne jest wcześniej podjęcie szeregu czynności. Pierwszą z nich jest zgłoszenie kopalni powstałych szkód górniczych. Dokonać tego można w dowolnej formie, ale dla celów dowodowych najlepiej jest zgłosić takie szkody na piśmie i otrzymać potwierdzenie ich zgłoszenia (np. nadanie listem poleconym lub pieczęć biura podawczego kopalni).

Jest to bardzo istotne, ponieważ zgodnie z art. 151 ustawy prawo geologiczne i górnicze sądowe dochodzenie roszczeń jest możliwe po wyczerpaniu postępowania ugodowego, a warunek wyczerpania postępowania ugodowego jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca odmówił zawarcia ugody lub jeżeli od skierowania przez poszkodowanego roszczenia wobec przedsiębiorcy upłynęło 30 dni, chyba że poszkodowany, zgłaszając żądanie zawarcia ugody, wyznaczy dłuższy termin.

W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Katowicach stwierdził, że “przedstawiona funkcja art. 151 ust. 1 może być zrealizowana w sposób należyty jedynie wówczas, gdy przedsiębiorstwu górniczemu na etapie negocjacji zostanie przedstawione roszczenie odszkodowawcze w takiej postaci, jaka ma być następnie dochodzona w postępowaniu sądowym, gdyż w przeciwnym wypadku nie można by było stwierdzić, że przedsiębiorca odmówił zaakceptowania uregulowania takiego przedmiotu negocjacji w drodze ugody, czy też dopuścił się bezczynności w rozumieniu art. 151 ust. 2″.

Co to w praktyce oznacza? Jeżeli złożyliśmy wniosek o naprawienie szkód pochodzenia górniczego, to od daty jego złożenia musi upłynąć 30 dni. Dopiero po tym okresie może wytoczyć powództwo przeciwko kopalni – w innym wypadku powództwo byłoby przedwczesne i Sąd mógłby taki pozew odrzucić.

Pamiętajmy zatem, aby przed wystąpieniem przeciwko kopalni na drogę postępowania sądowego wyczerpać drogę postępowania ugodowego.

 

 

Związek pośredni jako przyczyna powstawania szkód górniczych

Związek pośredni jako przyczyna powstawania szkód górniczych

Związek pośredni jako przyczyna powstawania szkód górniczych

Pani Danuta od kilku lat obserwowała powstające w jej domu kolejne uszkodzenia. Tynki na ścianach były coraz bardziej popękane, okna i drzwi coraz ciężej się otwierały, teren przy posesją był cały pofalowany, a sam budynek sprawiał wrażenie pochylonego (mąż Pani Danuty skarżył się nawet na to, że „wylewa mu się z talerza zupa”. Pani Danuta postanowiła udać się do pobliskiej kopalni, która była jej wieloletnim sąsiadem. Na miejscu Pani Danuta wypełniła wniosek o naprawienie szkód górniczych w budynku i została poinformowana, że niedługo zostanie przeprowadzana wizja na jej nieruchomości. Około dwóch tygodni później na nieruchomości Pani Danuty pojawili się pracownicy kopalni i spisali stosowny protokół. Tydzień później do Pani Danuty trafił list z kopalni, w którym odmówiła ona spełnienia jej roszczeń. W uzasadnieniu napisano m.in., że pod budynkiem Pani Danuty nie jest prowadzona eksploatacja górnicza (znajdują się tam jedynie pustki poeksploatacyjne), a wstrząsy generowane przez zakład górniczy są zbyt słabe , aby powodować powstawanie szkód w jej domu. Pani Danuta była załamana.

Przedstawiona powyżej sytuacja nie jest niczym niezwykłym. W budynku powstają coraz nowsze szkody górnicze,  stare pogłębiają się. Zdesperowany właściciel składa do kopalni wniosek o naprawienie szkód i otrzymuje odpowiedź odmowną. Najczęściej jest ona uzasadniona brakiem związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy ruchem zakładu górniczego a powstałymi szkodami. Kopalnia często powołuje się również na to, że nie prowadzi już eksploatacji górniczej na danym terenie, a wstrząsy górnicze (w tym tąpnięcia), są zbyt słabe, aby uszkodzić budynek . Powoduje to u poszkodowanego poczucie dezorientacji – w jego nieruchomości powstają szkody, ale brak jest podmiotu winnego za ich powstanie.

Mąż Pani Danuty przypomniał sobie, że syn jego kolego jest adwokatem specjalizującym się w tematyce szkód górniczych, który od wielu lat prowadzi spory z kopalniami w zakresie dochodzenia odszkodowania z tytułu szkód górniczych. Pani Danuta udała się do jego Kancelarii Adwokackiej, gdzie adwokat udzielił jej profesjonalnej porady prawnej, nakreślił dalszy plan działania i zapewnił, że istnieje jeszcze szansa na uzyskanie odszkodowania z tytułu szkód górniczych powstałych w budynku.

Przyczyny powstawania szkód górniczych w budynkach

Najczęściej szkody górnicze powstają wtedy, gdy pod nieruchomością prowadzona jest eksploatacja górnicza (czy też potocznie rzecz ujmując – pod budynkiem odbywa się fedrowanie) lub też kopalnia generuje wstrząsy (w tym tąpnięcia), których siła jest na tyle duża, że powodują powstawanie szkód. Bardzo często dochodzi również do przechylenia się budynku. Trzeba mieć jednak na uwadze, że może dojść do sytuacji, w której bezpośrednio pod budynkiem nie jest prowadzona eksploatacja górnicza, a wstrząsy generowane przez kopalnie rzeczywiście są zbyt silne, aby spowodować powstanie szkód górniczych w budynkach (wyróżnia się bowiem kilka kategorii wstrząsów pochodzenia górniczego). Argumenty te stanowią dla kopalni podstawę do tego, aby wypłaty odszkodowania odmówić. Nie oznacza to jednak, że poszkodowany takiego odszkodowania nie uzyska.

Zgodnie bowiem z opiniami biegłych, możliwa jest sytuacja, w której wstrząsy generowane przez zakład górniczy są rzeczywiście zbyt słabe, aby budynek uszkodzić, jednakże są na tyle silne, że powodują „aktywację” starych poeksploatacyjnych pustek pod budynkiem. Wtedy, na skutek tego działania, może dojść do powstawania szkód górniczych w budynkach (tzw. związek pośredni). Jednakże okoliczność tę trzeba wykazać w toku postępowania sądowego, albowiem w takiej sytuacji kopalnia z reguły nie chce ugodowo uznać swojej odpowiedzialności i wszczęcie takie postępowania staje się niezbędne w celu dochodzenia roszczeń.

Podsumowanie

Pamiętajmy zatem, że jeżeli kopalnia nie uznaje swoje odpowiedzialności z tytułu szkód górniczych, które powstały w naszej nieruchomości, nie oznacza to jeszcze, że nie otrzymamy stosownego odszkodowania, jednakże aby to osiągnąć, konieczne będzie z reguły wszczęcie postępowania sądowego w toku którego niezbędne będzie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego który, ustali, czy zakład górniczy ponosi odpowiedzialność z tytułu powstałych szkód w naszej nieruchomości.

Odpowiedzialność za szkody górnicze – czy odpowiedzialny może być inny podmiot?

Odpowiedzialność za szkody górnicze – czy odpowiedzialny może być inny podmiot?

Odpowiedzialność za szkody górnicze – czy odpowiedzialny może być inny podmiot?

Pani Marta od czterech pełniła intratną posadę w firmie handlującej stalą – jako że spółka była jednym z liderów tego segmentu rynku, Pani Marta bardzo dobrze zarabiała, ale miała też mało czasu dla siebie. Skutkiem tego w domu bywała jedynie wieczorami, ale praktycznie od razu kładła się spać. W związku z ogłoszeniem stanu epidemii w firmie Pani Marty wprowadzono obowiązek pracy zdalnej, ale na skutek ogólnego kryzysu Pani Marta miała znacznie mniej pracy, dlatego w końcu miała trochę czasu dla siebie. Budząc się pewnego poranka z przerażeniem odkryła, że na ścianach i suficie w sypialni ujawniły się liczne pęknięcia tynków, których wcześniej z uwagi na brak czasu po prostu nie widziała. Postanowiła udać się do innych pomieszczeń gdzie okazało się, że pęknięcia również występują. Co więcej w łazience popękały bardzo drogie kafelki produkcji włoskiej. Pani Marta wyszła do ogrodu,gdzie na płocie sąsiada zobaczyła sporą i bardzo jaskrawą reklamę tzw. biura porad prawnych. Brezentowy materiał oferował szybką pomoc prawną w uzyskaniu wszelkich odszkodowań, w tym z tytułu szkód górniczych. Pani Marta udała się pod wskazany adres, gdzie młodszy stażysta ds. odszkodowań z tytułu niedawno ujawnionych szkód górniczych stwierdził, że sprawa jest bardzo wątpliwa, albowiem w pewnej odległości od domu Pani Marty biegną tory kolejowe, a to właśnie wstrząsy generowane przez przejeżdżające pociągi mogły uszkodzić budynek. Sprawa jako niepewna została przez stażystę zamknięta i skierowana do archiwum biura.

Przyczyn powstania szkód w budynkach może być wiele, począwszy od ruchu zakładu górniczego poprzez wstrząsy generowane przez pociągi lub TIR-y, a wreszcie sam stan budynku może być na tyle zły, że szkody zaczynają ujawniać się samoistnie. Jednakże w razie wątpliwości rozstrzygnięcie może zapaść wyłącznie w oparciu o wiedzę specjalistyczną.

Pani Marta była załamana rozwojem sytuacji i nie wiedziała, co ma robić. Wracając do swojego zniszczonego domu spostrzegła na ściany jednej z secesyjnych kamienic skromną i schludną tabliczkę Kancelarii Adwokackiej, do której postanowiła wstąpić po poradę. Okazało się, iż wykonujący tam praktykę adwokat posiada spore doświadczenie w prowadzeniu sporów z zakładami górniczymi o odszkodowanie z tytułu szkód górniczych. Adwokat udzielił Pani Marcie profesjonalnej pomocy prawnej i nakreślił dalszy plan działania.

Rola biegłego w procesie o odszkodowanie z tytułu szkód górniczych

Kopalnie w toku procesu sądowego bardzo często podnoszą argument, że ruch ich zakładu górniczego nie mógł wywołać szkód w nieruchomości objętej sporem sądowym. Kiedy jednakże okazuje się, że budynek znajduje się w strefie wpływów kopalni zakład górniczy podnosi, że szkody mogły powstać w wyniku np. wstrząsów generowanych przez pociągi przejeżdżającej w pobliżu (lub też pojazdy o sporych rozmiarach, np. TIR-y). W takiej sytuacji konieczne jest przeprowadzenie w toku procesu dowodu z opinii biegłego który posiadając specjalistyczną wiedzę ustali, co jest przyczyną powstania szkód w nieruchomości. Sąd bowiem nie ma wiedzy pozwalającej to ustalić, a zgodnie z art 278 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego “w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii”. Praktycznie rzecz biorąc dopuszczenie takie dowodu w sprawie o odszkodowanie z tytułu szkód górniczych jest konieczne.

Pamiętajmy zatem, że jeżeli w naszej nieruchomości pojawiły się szkody, a kopalnia stoi na stanowisku, że nie jest odpowiedzialna za powstanie tych szkód (powołując się np na odpowiedzialność przewoźnika kolejowego), nie zamyka nam to w żadnym wypadku drogi do dochodzenia od zakładu górniczego odszkodowania za szkody górnicze, ponieważ związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy ruchem zakładu górniczego a powstałymi szkodami może określić biegły sądowy w toku procesu.

 

Zakończenie wydobycia przez kopalnię a odszkodowanie za szkody górnicze

Zakończenie wydobycia przez kopalnię a odszkodowanie za szkody górnicze

Zakończenie wydobycia przez kopalnię a odszkodowanie za szkody górnicze

Pani Jadwiga od dłuższego czasu doświadczała w swoim domu różnego rodzaju tąpnięć i wstrząsów, zdarzało się jej również mieć uczucie, iż „dom się obsuwa”. W pobliżu jego budynku znajdowała się kopalnia, dlatego Pani Jadwiga udała się tam, aby złożyć wniosek o naprawę szkód górniczych. Złożyła stosowne pismo i oczekiwała na odpowiedź. Bardzo liczyła na odszkodowanie, ponieważ szkody w budynku pogłębiały się, a ze skromnej emerytury nie mogła sobie pozwolić na remont. Po dwóch miesiącach odebrała list z kopalni, w którym zawarta była decyzja odmowna. Zakład górniczy odmówił uznania swojej odpowiedzialności, albowiem od roku nie prowadzi już bezpośredniej eksploatacji w pobliżu nieruchomości Pani Jadwigi. Starsza Pani była kompletnie załamana.

Ruch zakładu górniczego nie trwa wiecznie. Prędzej lub później dojdzie do wyczerpania złoża lub jego eksploatacja stanie się nieopłacalna i nieefektywna. Czy rzeczywiście wtedy nie można mówić o odpowiedzialności kopalni za powstałe szkody?

Pani Jadwiga wracając do domu spotkała mężczyznę, który przedstawił się jako przedstawiciel handlowy i wręczył jej jaskrawą i rzucającą się w oczy ulotkę tzw. biura porad prawnych. Spory kawałek papieru obiecywał, iż biuro niezwłocznie, tanio i efektywnie rozwiąże wszelkie problemy prawne przedstawione przez klientów. Po udaniu się pod wskazany adres młodszy aprobant ds. dochodzenia odszkodowań z tytułu nieeksploatowanych złóż górniczych stwierdził, iż upłynął zbyt duży czas od dnia zakończenia eksploatacji do czasu powstania szkód, a tym samym nie będzie możliwe uzyskanie odszkodowania z tego tytułu. Postępowanie jako niepewne zostało zamknięte przez tzw. biuro porad prawnych. Pani Grażyna była bardzo niezadowolona i wtedy przypomniała sobie, iż znajomy jej wnuka jest adwokatem specjalizującym się w tematyce szkód górniczych. Udała się do jego Kancelarii Adwokackiej, gdzie uzyskała profesjonalną pomoc prawną, a adwokat  nakreślił dalszy plan działania.

Jak już wyżej wskazano zaprzestanie eksploatacji górniczej nie jest niczym nadzwyczajnym i prędzej lub później dotyczyć będzie każdej kopalni. Jednakże sam fakt zaprzestania wydobywania kopalin nie oznacza, iż teren górniczy od razu staje się całkowicie uspokojony. Jednakże często w takiej sytuacji zakład górniczy odmawia wypłaty odszkodowania, dlatego pozostaje jedynie oddanie sporu na drogę postępowania sądowego. W toku sprawy niezbędne będzie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu szkód górniczych i geologii, który ustali, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy ruchem zakładu górniczego a szkodami powstałymi w majątku poszkodowanego. Biegli sądowi przyjmują, iż przynajmniej przez okres jednego roku od daty zakończenia eksploatacji teren nie jest jeszcze górniczo uspokojony, a tym samym kopalnia nadal ponosi odpowiedzialność za powstałe szkody. Nie da się jednoznacznie określić, jaka jest data graniczna uspokojenia się terenu górniczego, ale wielu biegłych przyjmuje, iż jest to nawet okres kilku lat.

Dlatego jeżeli zaobserwowaliśmy w naszej nieruchomości szkody, które wskazują na pochodzenie górnicze, a kopalnia nie prowadzi już eksploatacji w rejonie naszej nieruchomości, nie oznacza to automatycznie, iż odszkodowanie nam nie przysługuje, jednakże można się spodziewać, iż będziemy musieli o nie powalczyć na drodze postępowania sądowego.